Nowe korki do szampana 
Koniec AOC? 
Najstarsza winiarnia Francji 

|
|
Koniec epoki korka? technologia “Wino
nie potrzebuje tlenu by dojrzewać” ogłosił na
konferencji prasowej zorganizowanej pierwszego lutego tego roku dla
Wine Press Club of NSW , pracujący w laboratorium badawczym
Southcorp Allen Hart.
Stwierdzenie
to było podsumowaniem badań prowadzonych we współpracy
z Australian Wine Research Institute od 1997. Eksperyment dotyczyl
porównania różnych sposobów zamknięć
butelek pod względem ich wpływu na ewolucję wina w
czasie. AWRI pracował nad wpływem tychże na czerwone
wino przeznaczone do dojrzewania. W publikacji zamieszczonej w Wine
Business Communications Hart wyjaśnia , że w świetle
wyników ostatnich badań tlen nie jest niezbędny do
dojrzewania czerwonego wina. Proces ten jest szybszy przy jego
udziale, ale przy zastosowaniu hermetycznych zamknięć
czerwone wina zdają się dojrzewać beztlenowo. Wina
dojrzewające w ten sposów wykazują “redukcyjny”
charakter, lecz zdaniem Harta i Jeffrey'a Grosset'a (właściciela
winiarni w Clare Valley, jednego ze sponsorów badań) nie
powinno wpływać to na ich sprzedaż. Poza tym obaj
sugerują iż ten problem jest wynikiem źle dobranych
parametrów w procesie produkcyjnym a nie beztlenowego
dojrzewania. Grosset oświadczył nawet, że jedynym
słusznym wyborem w przypadku produkcji win jakościowych są
zamknięcia nie przepuszczające powietrza. Zaraz potem dodał
jednak, że używane obecnie zamknięcia, zarówno
z korka naturalnego jak i syntetyczne są za mało szczelne.
Szczerze
mówiąc przyjęłam te rewelacje z bardzo
mieszanymi uczuciami. Gorączkowo starałam sobie przypomnieć
wszystkie znane mi procesy biochemiczne składające się
na dojrzewanie wina... Bez tlenu ciężko to sobie wyobrazić,
ale zawsze odrobina jest rozpuszczona w samym winie. Poza tym, może
butelkowanie odbywałoby się w atmosferze powietrza, a nie
pod azotem. Sama nie wiem... Później usiłowałam
przekonać samą siebie, że może ten “redukcyjny
charakter” w języku angielskim ma inny wydźwięk
niż we francuskim, gdzie w opisie degustacyjnym jest wyjątkowo
pejoratywnym stwierdzeniem. Anglojęzyczni znajomi rozwiali moje
wątpliwości “ po angielsku, czy po francusku, zapach
jest ten sam”.
Na zdrowy
rozum, z pozycji człowieka zajmującego się produkcją
wina zawodowo, interpretacja wyników badań ekipy pana
Harta wygląda na lekką przesadę. Rozumiem entuzjazm
naukowców, ale nie starałabym sie wszystkiego unifikować
na siłę. Przyznaję, że silikonowe korki i
zakrętki świetnie sprawdzają się w przypadku win,
których atutem jest świeżość, pozwalają
na przedłużenie okresu “życia” win, które
do tej pory nie mogły być przechowywane dłużej
niż rok, czy dwa. Te jednak wina, które potrzebują
lat, żeby osiągnąć pełnię swojego
bogactwa smakowego i aromatycznego takich zamknięć nie
potrzebują. No chyba, że ktoś chce zabutelkować
wino dla swoich prawnuków. Oczywiście mogę się
mylić, ale jakoś nie bardzo wierzę, żeby takie
wino było lepsze od dojrzewającego tradycyjnie.
Zapraszamy do dyskusji
|
|
|
w tym dziale

| | Nie święci garnki lepią 
Wino Hipokratesa 
Trudniejsze niż by się wydawało 
Wino z sowchozu 
Marlborough - królestwo Sauvignon blanc 
Wino i korzenie 
Fakty znane i mniej znane 
Pływające winnice 
photos:r Vigo 
|
|