 |
"Wino wraz z wiekiem staje się coraz lepsze. Im starszy jestem, tym bardziej mi smakuje" Anonim
|
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Frank Drebin Réhoboam
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 216 Skąd: Bochnia
|
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 4:34 pm Temat postu: |
|
|
| Jeż napisał: |
Wróćmy jednak do mojego wina. W sobotę stwierdziłem, że fermentacja już ustała, a wino zaczęło się wręcz klarować. Choć jeszcze lekko drożdżowe, wykazuje już niezwykle intensywne i bardzo przyjemne aromaty owocowe (czarny bez, malina, owoce egzotyczne - te ostatnie to pewnie estry drożdży 71B) i kwiatowe. A, co najważniejsze - praktycznie wcale nie czuć riparii ani labruski. |
Jak tam dalsze postępy wina. Pytam, bo po raz pierwszy użyłem drożdży Lalvin 71B1122 z tym, że do fermentacji Marszałka. Namówił mnie i przekonał do nich PawełL i nie żałuję. Podobnie jak i do Lalvin W do białych win. Do mojego wina, a w zasadzie win użyłem kilku rodzajów drożdży i te wyżej wymienione nadały Marszałkowi zupełnie inny aromat niż dotychczas. Prócz czereśni, a może bardzo dojrzałej wiśni znajdują się w nim jeszcze zupełnie nowe aromaty. Ciekawe jak długo się utrzymają, wino jest dopiero niemowlęciem.
pozdrawiam Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agar Site Admin
Dołączył: 23 Cze 2005 Posty: 827 Skąd: Różnie :(
|
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 2:15 pm Temat postu: |
|
|
| O ile pamietam ten typ drozdzy produkuje mase estrow i uzywany jest raczej do produkcji winrozowych i czerwonych przeznaczonych do wypicia dosc szybko ( jakies 2 lata od produkcji). Pozniej sporo z tych owocowych aromatow zniknie. Jak to bedzie ewoluowalo, nie wiem, bo w zyciu wina z marszalka nie robilam. To zalezy jeszcze od temperatury fermentacji. jaka byla? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frank Drebin Réhoboam
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 216 Skąd: Bochnia
|
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 6:28 pm Temat postu: |
|
|
| agar napisał: | | Jak to bedzie ewoluowalo, nie wiem, bo w zyciu wina z marszalka nie robilam. To zalezy jeszcze od temperatury fermentacji. jaka byla? |
Agnieszko, temperatura była stała; 17*C pomieszczenia.
Do tej pory stosowałem drożdże AN.KA, ale te z Lalvin wydają mi się ciekawsze. Zobaczymy jak wino będzie "wyglądać" za kilka miesięcy.
pozdrawiam Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agar Site Admin
Dołączył: 23 Cze 2005 Posty: 827 Skąd: Różnie :(
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 2:46 pm Temat postu: |
|
|
| To ze temperatura pomieszczenia byla stala nie znaczy absolutnie NIC. Wazna jest temperatura fermentujacego nastawu. Ale skoro otoczenie mialo 17, to nastaw pewnie przynajmniej 25, wiec zwiazki aromatyczne powinne byc stosunkowo trwale. ( ze 2-3 lata wytrzymaja prawie na pewno reszta zalezy od kwasowosci i ilosci tanin w winie) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frank Drebin Réhoboam
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 216 Skąd: Bochnia
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Jak już wspomniałem, tego typu drożdży używam po raz pierwszy i zaskakują mnie bardzo pozytywnie. Do fermentacji Seyval Blanc użyłem Lalvin W. To już nie to samo wino co w latach poprzednich, teraz aromatem przypomina wino M. Thurgau, to które degustowaliśmy podczas konferencji w Mierzęcinie. Zobaczymy co będzie później, bo jak do tej pory jest ok.
W przyszłym roku zamierzam wypróbować więcej tego typu drożdży, zwłaszcza RC 212 Burgovin do Pinot Noir i Dornfeldera, oraz te do fermentacji w bardzo niskich temperaturach.
pozdrawiam Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jeż Jéroboam
Dołączył: 14 Wrz 2005 Posty: 166 Skąd: Nowa Wieś koło Suwalk
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| Frank Drebin napisał: |
Jak tam dalsze postępy wina. Pytam, bo po raz pierwszy użyłem drożdży Lalvin 71B1122 z tym, że do fermentacji Marszałka. Namówił mnie i przekonał do nich PawełL i nie żałuję. Podobnie jak i do Lalvin W do białych win. Do mojego wina, a w zasadzie win użyłem kilku rodzajów drożdży i te wyżej wymienione nadały Marszałkowi zupełnie inny aromat niż dotychczas. Prócz czereśni, a może bardzo dojrzałej wiśni znajdują się w nim jeszcze zupełnie nowe aromaty. Ciekawe jak długo się utrzymają, wino jest dopiero niemowlęciem.
pozdrawiam Wojtek |
No cóż Wojtku, trzeba Twoją wypowiedź podzielić na dwie kwestie. Jedna, jak w pytaniu: jak moje wino? Odpowiedź: mało Mało bo dobre !
Pamiętajcie, że mówimy o winie stołowym z odmiany mrozoodpornej. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak pozytywnego efektu, zwłaszcza że po Beaujolais zwolennikiem vin primeur nie byłem. Tymczasem bardziej przypomina ono niemieckie trunki otrzymywane metodą termoekstrakcji niż osławione B., często jadące acetonem . Moja Baltika daje się pić. I generalnie naprawdę ładnie pachnie. Jedynym zgrzytem jest lekki aromat benzaldehydu - gorzkich migdałów, ale zaraz po przewietrzeniu w kieliszku zanika.
Miałem oczywiście kolejny stres, bo bez tego przecież nie ma winiarstwa Wino nie chciało się klarować, potraktowałem więc bentonitem. A ten skubany zawisł sobie i ani rusz nie zamierzał opadać. Aga, co może być tego przyczyną?
Trzymałem w wyższej temperaturze (ok. 15'C), bo wyczytałem w mądrych podręcznikach z Montpellier, że wtedy proces klarowania lepiej działa. Smak wina z bentonitem jest ohydny. Już myślałem, że po nim. Poddałem wino zimnej stabilizacji i bingo - bentonit opadł, wino się sklarowało, a smak wrócił do normy. Pewnie niestety przy okazji wypadło trochę aromatów .W weekend będę butelkował...
Druga kwestia to drożdże 71B. Używałem ich już do różnych rodzajów win, białych, różowych i czerwonych (w tym roku spróbowałem nawet z Rondem, bo plon w wysokości 10% normalnego prowokował do eksperymentów). Niekwestionowaną zaletą jest redukcja kwasów. Bogactwo estrów trochę barokowe, ale przy winie bardziej zdecydowanym, jak Rondo, nie ma szans zdominować aromatów odmianowych. Generalnie pozytywne, nadają się do dalszych testów  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frank Drebin Réhoboam
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 216 Skąd: Bochnia
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 8:36 am Temat postu: |
|
|
| Jeż napisał: |
No cóż Wojtku, trzeba Twoją wypowiedź podzielić na dwie kwestie. Jedna, jak w pytaniu: jak moje wino? Odpowiedź: mało Mało bo dobre !
Pamiętajcie, że mówimy o winie stołowym z odmiany mrozoodpornej.
Druga kwestia to drożdże 71B. Używałem ich już do różnych rodzajów win, białych, różowych i czerwonych (w tym roku spróbowałem nawet z Rondem, bo plon w wysokości 10% normalnego prowokował do eksperymentów). Niekwestionowaną zaletą jest redukcja kwasów. Bogactwo estrów trochę barokowe, ale przy winie bardziej zdecydowanym, jak Rondo, nie ma szans zdominować aromatów odmianowych. Generalnie pozytywne, nadają się do dalszych testów  |
Tak Jurku, mówimy o winie stołowym z odmian mrozoodpornych. Na rozmowę o innych przyjdzie jeszcze czas.
Ja ze swoim nie mam jak dotąd żadnych stresów, ładnie pachnie, dobrze się klaruje. Zresztą z tą odmianą nigdy nie miałem problemów, z Marszałka trudno jest zepsuć wino..jeśli oczywiście owoce są dojrzałe i zdrowe.
Pewnie i ja dostrzegłbym jakiś problem w swoim winie, gdyby nie fakt, że cały zbiór jaki miałem podzieliłem na części i każdą fermentowałem innymi drożdżami. Ta na Lalvin 71B jest jaśniejsza od pozostałych, nie wiem czemu to przypisać..czyżby znowu działanie tego typu drożdży?. Mnie to nie przeszkadza, wspominam o tym jako ciekawostce.
O białych nie będę się już rozpisywał, napisałem już Agnieszce poscik wyżej.
Masz rację co do przydatności Lalvin 71B ..te moim zdaniem powinny sprawdzać się w winach mało skomplikowanych aromatach, o sporych kwasach i pewnie coś jeszcze ...
pozdrawiam Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agar Site Admin
Dołączył: 23 Cze 2005 Posty: 827 Skąd: Różnie :(
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 11:21 am Temat postu: |
|
|
Wojtku, 71B uzywane sa zazwyczaj do produkcji win rozowych albo primeur wlasnie . A to ze wzgledu na to, ze te drozdze, zwlaszcza w nizszych temperaturach produkuja ogromne ilosci estrow. W zwiazku z powyzszym wino jest bardzo aromatyczne ale nietrwale, bo czesc tych estrow po jakims roku, dwoch juz nie istnieje. To raczej nie bylby moj faworyt do produkcji czerwonych win
Jurku, ten podrecznik z Montpellier traktujacy o klarowaniu, nie traktowal przypadkiem o klarowaniu MOSZCZU przy pomocy enzymow pektolitycznych, a nie wina? Bo w takim wypadku mialby najzupelniejsza racje
Podejrzewam ze w przypadku Twojego wina zawinil dwutlenek wegla , ktorym wino bylo nasycone do granic mozliwosci po fermentacji. czasem tak sie dzieje, ze i bentonit nie ma ochoty opadac. Poza tym jesli to bylo czerwone wino, to on sie nie mial za bardzo z czym wiazac, taniny zwiazaly cale bialko wczesniej, wiec moze problem wywolany byl czesciowo przez polarnosc tego talatajstwa? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frank Drebin Réhoboam
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 216 Skąd: Bochnia
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 12:20 pm Temat postu: |
|
|
| agar napisał: | Wojtku, 71B uzywane sa zazwyczaj do produkcji win rozowych albo primeur wlasnie . A to ze wzgledu na to, ze te drozdze, zwlaszcza w nizszych temperaturach produkuja ogromne ilosci estrow. W zwiazku z powyzszym wino jest bardzo aromatyczne ale nietrwale, bo czesc tych estrow po jakims roku, dwoch juz nie istnieje. To raczej nie bylby moj faworyt do produkcji czerwonych win
|
Tak , wiem Agnieszko, to co teraz robię, to najzwyklejsze doświadczenia, choć te aromaty w tej właśnie odmianie (MF), to jakiś ratunek dla wina z Marszałka. W przyszłym roku na odmianach vv czerwonych wypróbuję kilka innych rodzajów drożdży..jeśli masz jakieś pomysły na kilka ciekawych drożdży , to czekam. RC 212 Burgovin też chce wprowadzić do swojego repertuaru, nie tylko do vinifer.
dzięki za uwagi i pozdrawiam Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|