Forum  Strona Główna
"Wino wraz z wiekiem staje się coraz lepsze. Im starszy jestem, tym bardziej mi smakuje" Anonim
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Piekące winko w usta

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> winiarstwo
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JurekR
Magnum


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 71
Skąd: Sieradz/łódzkie

PostWysłany: Wto Kwi 21, 2009 11:36 pm    Temat postu: Piekące winko w usta Odpowiedz z cytatem

    Witam,
    dzisiaj zlewałem winko (Rondo) a tu niespodzianka, wino w czasie kosztaowania po pewnej chwili zaczeło dość wyraźnie piec w usta.
    - okres między pierwszym a drugim zlewaniem - 4 miesiące
    - wino jest słodkie
    - jest klarowne w czasie zlewania wyczuwalny był zapach świeżej gumy.
    - siarkowane 1,5g na 10L wina po pierwszym zlaniu.
    - nie mierzyłem kwasowości wina, ale na kwas mi to nie wygląda.
    - zapachów octowych nie wyczuwam.
    Skąd to pieczenie w ustach i co z tm zrobić?
    pozdrawiam.

_________________
Jurek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JurekR
Magnum


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 71
Skąd: Sieradz/łódzkie

PostWysłany: Sro Kwi 22, 2009 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
wspomniane wyżej winko z Ronda piecze w ustach a nie w usta.
pozdrawiam
_________________
Jurek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MirekŁ
Butelka


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 28
Skąd: Łęknica/Łużyce

PostWysłany: Sob Kwi 25, 2009 9:13 am    Temat postu: Re: Piekące winko w usta Odpowiedz z cytatem

JurekR napisał:
    Witam,
    dzisiaj zlewałem winko (Rondo) a tu niespodzianka, wino w czasie kosztaowania po pewnej chwili zaczeło dość wyraźnie piec w usta.
    - okres między pierwszym a drugim zlewaniem - 4 miesiące
    - wino jest słodkie
    - jest klarowne w czasie zlewania wyczuwalny był zapach świeżej gumy.
    - siarkowane 1,5g na 10L wina po pierwszym zlaniu.
    - nie mierzyłem kwasowości wina, ale na kwas mi to nie wygląda.
    - zapachów octowych nie wyczuwam.
    Skąd to pieczenie w ustach i co z tm zrobić?
    pozdrawiam.


Wychodzi, że 150 mg siarki na litr, czyli b. dużo, może to jest przyczyną?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Salmanazar


Dołączył: 04 Lip 2005
Posty: 427
Skąd: Wrocław - Piława Górna

PostWysłany: Sob Kwi 25, 2009 12:20 pm    Temat postu: Re: Piekące winko w usta Odpowiedz z cytatem

MirekŁ napisał:
Wychodzi, że 150 mg siarki na litr, czyli b. dużo, może to jest przyczyną?
No nijak nie 150. Zakładając, że "siarkowane 1,5g na 10L wina" oznacza 1,5g pirosiarczynu na 10 l wina, a "150 mg siarki na litr" miało oznaczać 150mg SO2 na litr, to zupełnie nie tak.
Gdyby całość dodanego SO2 pozostała w winie i do tego w stanie wolnym (to zupełnie niemożliwe), to zawartość SO2 była by 85,5 mg/l. A zgaduję, że jest pewnie rzędu 30-40.

Co jest przyczyna pieczenia na odległość trudno stwierdzić. Może jest nagazowane CO2? A może jest zbyt mocne?

Ten zapach gumy mnie zastanawia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JurekR
Magnum


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 71
Skąd: Sieradz/łódzkie

PostWysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

    Witam,
    - winko orientacyjnie ma z 16% alk. (tak by wynikało z ilości dodanego cukru)
    - gdzieś wyczytałem, że efekt pieczenia wina w ustach może powodować długołańcuchowy alkohol, ale ja na ten temat nie mam zielnego pojęcia.
    - winko stoi w pomieszczeniu o temperatura 16st. C (w balonie z rurką)
    - ten zapach gumy miejscami przechodzi w zapachy owoców leśnych
    Mam pytanie: jeżeli to pieczenie w ustach wywołuje C02 to co zrobić?
    - czekać, aż samoistnie się ulotni.
    - czy pozbyć się go metodami opisanymi na tym forum.
    pozdrawiam

_________________
Jurek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Salmanazar


Dołączył: 04 Lip 2005
Posty: 427
Skąd: Wrocław - Piława Górna

PostWysłany: Nie Kwi 26, 2009 12:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JurekR napisał:
...winko orientacyjnie ma z 16% alk.
Nie mam pewności, bo sam win słodkawych i 16% nie robiłem nigdy, ale takie wino, jako młode i nieułożone pewnie może piec w usta. Alkoholu ma sporo.

Cytat:
jeżeli to pieczenie w ustach wywołuje C02 to co zrobić?
- czekać, aż samoistnie się ulotni.
- czy pozbyć się go metodami opisanymi na tym forum.

Ja bym, przede wszystkim, sprawdził. Odlej ze 100ml wina, ogrzej do 50-60oC przez krótką chwilę, ochłodź i spróbuj. Jeśli przestanie piec (szczypać, musować?), to znaczy, że powodem jest nagazowanie CO2.
A wtedy wybór należy do Ciebie - albo czekać, albo przepuścić przez wino azot czy argon.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JurekR
Magnum


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 71
Skąd: Sieradz/łódzkie

PostWysłany: Nie Kwi 26, 2009 10:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

    Witam,
    Maciej, serdeczne dzięki za podpowiedzi w wyjaśnieniu zagadnienia.
    Mam pytanko: jak będziesz dysponował chwilą czasu, czy mógłbyś napisać w kilku zdaniach, jak od strony technicznej zabrać się za operację przepuszczenia przez winko azotu lub argonu?
    pozdrawiam

_________________
Jurek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DarekRz
Magnum


Dołączył: 04 Lip 2005
Posty: 93
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pon Kwi 27, 2009 10:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szybszy sposób na odgazowanie próbki wina z CO2 jest taki - nalej 100 ml do kieliszka (takiego min. 250-300 ml), zakryj dłonia i wstrząśnij pożądnie (nie rób tego nad dywanem ani w białej koszuli Wink ), po dwóch takich wstrzasach wino bedzie odgazowane - mozna wtedy spróbować czyy nadal piecze w usta.

(sposób zupełnie profesjonalny - sam osobiście podpatrzylem u takiej jednej profesjonalistki Wink Very Happy )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Salmanazar


Dołączył: 04 Lip 2005
Posty: 427
Skąd: Wrocław - Piława Górna

PostWysłany: Pon Kwi 27, 2009 6:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JurekR napisał:
...czy mógłbyś napisać w kilku zdaniach, jak od strony technicznej zabrać się za operację przepuszczenia przez winko azotu lub argonu?


Trzeba zdobyć butlę z azotem albo argonem i reduktor (ja mam argon, bo Allegro jest chyba jedynym miejscem na świecie, gdzie argon jest tańszy od azotu, tańsze są też reduktory), parę metrów wężyka i kamień akwarystyczny. Łączysz jedno z drugim i trzecim, wrzucasz kamień (umyty, wyparzony, zasiarkowany) w wino i puszczasz cieniutkim siurkiem azot czy tam argon na kilkanaście minut.
Siarkujesz wino i gotowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JurekR
Magnum


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 71
Skąd: Sieradz/łódzkie

PostWysłany: Pon Kwi 27, 2009 9:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

    Witam,
    Maciej, Darku - wielkie dzięki
    pozdrawiam

_________________
Jurek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> winiarstwo Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group